Zakochane serce – romantyczny mit czy medyczny fakt? Rozmowa z profesor Joanną Popiołek-Kalisz

Zakochane serce – romantyczny mit czy medyczny fakt? Rozmowa z profesor Joanną Popiołek-Kalisz

Rozmowa z profesor Joanną Popiołek-Kalisz
Rozmowa z profesor Joanną Popiołek-Kalisz

Miłość od wieków była opisywana jako siła zdolna dosłownie poruszać serca. W poezji i literaturze „pęknięte serce” symbolizuje ból po rozstaniu, a „motyle w brzuchu” zwiastują pierwsze zauroczenie. Ale czy te poetyckie metafory mają swoje odbicie w medycynie? Czy emocje naprawdę mogą wpływać na pracę serca i prowadzić do poważnych zaburzeń jego funkcjonowania? O tym rozmawiamy z profesor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, dr n. med. Joanną Popiołek-Kalisz, kardiologiem i specjalistką w dziedzinie chorób serca. 

BLASK: Czy z medycznego punktu widzenia serce naprawdę może „pęknąć z miłości”, czy to tylko metafora?
 
Prof. J.P.K: W codziennym języku „pęknięte serce” to zwykle metafora silnego cierpienia emocjonalnego. Medycyna zna jednak w zasadzie dwa różne znaczenia tego sformułowania. Po pierwsze, dosłowne pęknięcie serca jest możliwe. Może dojść do pęknięcia wolnej ściany serca np. jako powikłania zawału, co prowadzi do tamponady i jest stanem bezpośredniego zagrożenia życia. Jest to jednak sytuacja wynikająca z ciężkiego uszkodzenia mięśnia sercowego, a nie z samego przeżycia emocjonalnego. Po drugie, w praktyce klinicznej stwierdzenie, że „serce pęka z miłości” najczęściej odnosi się do kardiomiopatii stresowej, (zespołu takotsubo), czyli ostrego, stresowo wywołanego i zwykle odwracalnego osłabienia funkcji lewej komory. W tym sensie metafora ma swoje medyczne odpowiedniki, ponieważ emocje mogą uruchomić reakcję organizmu, która realnie wpływa na pracę serca.
 
BLASK: Czym jest kardiomiopatia takotsubo i dlaczego nazywa się ją zespołem złamanego serca?
 
Prof. J.P.K: Kardiomiopatia takotsubo to ostry zespół, w którym dochodzi do przejściowego zaburzenia kurczliwości lewej komory i objawów bardzo podobnych do zawału, często po silnym stresie emocjonalnym (np. żałoba, rozstanie, gwałtowny konflikt) lub fizycznym (np. ciężka infekcja, zabieg, uraz). Nazwa „takotsubo” pochodzi z Japonii i oznacza naczynie do połowu ośmiornic, ponieważ obraz lewej komory w ostrym okresie może przypominać taki kształt ze względu na charakterystyczne zaburzenia kurczliwości określonych segmentów. Określenie „zespół złamanego serca” jest popularne, ponieważ u części pacjentów punkt wyzwalający stanowi dramatyczne wydarzenie emocjonalne. Patofizjologicznie istotną rolę przypisuje się gwałtownej aktywacji układu współczulnego i wysokiemu stężeniu katecholamin, co może wpływać na mikrokrążenie i czynność mięśnia sercowego. Z perspektywy pacjenta kluczowe jest to, że choroba może mieć bardzo ciężki przebieg, choć przy prawidłowym i szybkim leczeniu zmiany są zazwyczaj odwracalne.
 
BLASK: Czy objawy „złamanego serca” mogą przypominać zawał i jak je odróżnić?
 
Prof. J.P.K: Tak, objawy mogą być niemal identyczne, tzn. ból w klatce piersiowej, duszność, uczucie ucisku, silne osłabienie. Także w badaniach obserwujemy podobieństwa, ponieważ w zapisie EKG często występują zmiany sugerujące niedokrwienie, a troponiny (laboratoryjne markery uszkodzenia mięśnia sercowego) mogą być podwyższone. Jednocześnie obserwujemy wspomniane zaburzenia kurczliwości mięśnia sercowego, choć zwykle niewspółmiernie duże do pozostałych wyników badań. Z tego powodu pacjent z podejrzeniem takotsubo początkowo jest prowadzony jak pacjent z ostrym zespołem wieńcowym, dopóki nie wykluczy się zawału. Różnicowanie opiera się na diagnostyce szpitalnej. Kluczowe jest obrazowanie tętnic wieńcowych (najczęściej koronarografia) w celu oceny, czy doszło do zamknięcia naczynia, ponieważ zespół takotsubo w przeciwieństwie do klasycznego zawału nie jest spowodowany nagłym zamknięciem tętnicy wieńcowej. Pomaga również echokardiografia, bo w takotsubo zaburzenia kurczliwości często nie odpowiadają unaczynieniu jednej konkretnej tętnicy. W trudniejszych przypadkach bardzo przydatny jest rezonans serca, który pomaga odróżnić takotsubo od zawału i zapalenia mięśnia sercowego.
 
BLASK: Co dzieje się z sercem, gdy się zakochujemy — jak zmieniają się tętno, ciśnienie i praca układu krążenia?
 
Prof. J.P.K: Zakochanie wiąże się z wyraźną aktywacją układu nerwowego i hormonalnego. Dla układu krążenia oznacza to przede wszystkim większą reaktywność autonomiczną, tzn. tętno może przyspieszać, mogą występować epizody kołatania serca, a ciśnienie tętnicze może przejściowo wzrastać, zwłaszcza w sytuacjach pobudzenia lub stresu związanego z relacją. Jest to efekt fizjologiczny, związany m.in. z działaniem adrenaliny i noradrenaliny. Równolegle uruchamia się układ nagrody i więzi, które w stabilnej, bezpiecznej relacji mogą sprzyjać poczuciu spokoju, obniżeniu napięcia i lepszej regeneracji. U osób zdrowych te zmiany są zwykle niegroźne.
 
BLASK: Skąd biorą się „motyle w brzuchu” i czy mają one związek z pracą serca?
 
Prof. J.P.K: „Motyle w brzuchu” są bardziej przykładem działania osi mózg-jelita. Z sercem ma to związek pośredni, ponieważ układ współczulny, który przyspiesza tętno i może podnosić ciśnienie, oddziałuje także na narządy jamy brzusznej. Jednocześnie kołatanie serca może być przez niektóre osoby również odczuwane w ten sposób. Jest to zatem bardziej równoległy element tej samej reakcji stresowo-emocjonalnej. Dla pacjenta najważniejsze jest rozróżnienie czy przysłowiowe „motyle” są typowe i zwykle fizjologiczne, natomiast ból lub dyskomfort w klatce piersiowej, duszność, omdlenie czy narastające kołatania wymagają oceny lekarskiej.
 
BLASK: Czy długotrwały stres emocjonalny w związku może realnie zwiększać ryzyko chorób serca?
 
Prof. J.P.K: Tak, każdy długotrwały stres emocjonalny może zwiększać ryzyko sercowo-naczyniowe, choć zwykle nie działa jako pojedyncza przyczyna, tylko jako czynnik dokładający się do całości profilu ryzyka. Biologicznie przewlekły stres sprzyja utrzymywaniu się podwyższonej aktywacji współczulnej, gorszej jakości snu, wyższemu ciśnieniu tętniczemu, zaburzeniom metabolicznym oraz nasileniu procesów zapalnych. Behawioralnie często prowadzi do mniej korzystnych wyborów takich jak mniejsza aktywność fizyczna, gorsza dieta, czy większa skłonność do używek i zaniedbywania leczenia. Nie bez przyczyny unikanie stresu zostało uwzględnione w polskich zaleceniach sformułowanych jako „10 dla serca”.
 
BLASK: Jak radzić sobie z emocjami po rozstaniu, aby nie zaszkodzić zdrowiu serca?
 
Prof. J.P.K: Po rozstaniu kluczowe jest utrzymanie podstawowych filarów zdrowia, które stabilizują układ autonomiczny i zmniejszają ryzyko niekorzystnych reakcji sercowo-naczyniowych. Po pierwsze, należy jasno powiedzieć o bezpieczeństwie, o którym już wspominałam, tzn. jeśli pojawia się ból w klatce piersiowej, duszność, omdlenie, nagłe osłabienie lub silne kołatania, wymaga to pilnej konsultacji, ponieważ emocjonalny kontekst nie wyklucza choroby. Dodatkowo, ważny jest sen i rytm dobowy, ponieważ niedobór snu zwiększa reaktywność układu krążenia i nasila lęk. Warto wdrożyć codzienną, umiarkowaną aktywność fizyczną, nawet w minimalnej formie, ponieważ działa jak naturalny regulator napięcia, a stanowi element prewencji sercowo-naczyniowej. Jednocześnie, należy unikać alkoholu, nikotyny czy nadmiaru stymulantów, które bywają destrukcyjną formą radzenia sobie ze stresem, a mogą nasilać arytmie i pogarszać nastrój, a także zwiększają ryzyko sercowo-naczyniowe. Wreszcie bardzo ważne jest wsparcie społeczne, a pomoc psychologiczna lub psychiatryczna, jeśli potrzebne, powinny być traktowane wręcz jako element profilaktyki.


WYDARZYŁO SIĘ

Wydarzyło się

Uniwersytet Medyczny w Lublinie ponownie najlepszą uczelnią w regionie

Uniwersytet Medyczny w Lublinie ponownie najlepszą uczelnią w regionie!

2026-06-23 08:10:16

Uniwersytet Medyczny w Lublinie po raz kolejny został najwyżej sklasyfikowaną uczelnią województwa lubelskiego w Rankingu Szkół Wyższych Perspektywy 2026. Nasz Uniwersytet zajął 22. miejsce w klasyfikacji ogólnej, uzyskując wskaźnik rankingowy (WSK) na poziomie 67,9 punktu.

budynek rektoratu

Rekrutacja 2026 na UMLUB. „Zainteresowanie od lat jest duże”

2026-06-11 10:50:57

1 czerwca rozpoczęła się rekrutacja na studia na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie na rok akademicki 2026/2027. W ofercie naszej Alma Mater znalazło się 17 kierunków studiów, w tym studia stacjonarne i niestacjonarne. O tym, które z nich w ostatnich latach cieszą się największą popularnością, jakie jest zainteresowanie studiami na UMLUB wśród studentów zagranicznych oraz jakie pytania najczęściej zadają kandydaci, porozmawialiśmy…

 Dwukonsolowy system da Vinci w USK1

Lubelska medycyna w czołówce chirurgii robotowej w Polsce. Sukces Uniwersyteckich Szpitali Klinicznych

2026-07-13 12:56:55

Najnowszy raport „Robotowa Chirurgia 2026”, podsumowujący postępy chirurgii robotowej w Polsce, potwierdza dynamiczny rozwój tej dziedziny oraz znaczącą rolę lubelskich ośrodków akademickich. W gronie najaktywniejszych szpitali wykorzystujących technologie robotowe znalazły się Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 4 oraz Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 1 – placówki związane z Uniwersytetem Medycznym w Lublinie.

Dr hab. n. med. Paulina Własiuk

Dr hab. n. med. Paulina Własiuk otrzymała grant naukowy od Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego

2026-07-13 12:32:43

Z dumą informujemy, że dr hab. n. med. Paulina Własiuk z Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie została laureatką tegorocznego grantu naukowego przyznawanego przez Polskie Towarzystwo Hematologiczne i Transfuzjologiczne (PTHiT). Finansowanie w kwocie 200 tys. zł zostało przyznane na projekt pt. „Immunomodulujący wpływ metabolitów bakteryjnych na funkcję limfocytów T w przewlekłej białaczce limfocytowej”. 

uczestnicy projektu w CSM

II edycja Intensywnych Międzynarodowych Programów Kształcenia (Mikroprogramy) w ramach projektu NAWA SPINAKER

2026-07-13 10:12:31

W dniach 29 czerwca - 4 lipca 2026 r. odbyła się druga edycja Intensywnych Międzynarodowych Programów Kształcenia (Mikroprogramy) realizowanych przez Uniwersytet Medyczny w Lublinie w ramach projektu NAWA SPINAKER „Hand in Hand. Medical Simulation - Creating Together the Best Medical Professionals for the Future Patients' Care".