Tłusty czwartek – spożycie pączków a zdrowie metaboliczne. Rozmowa z prof. Wojciechem Kochem

Tłusty czwartek – spożycie pączków a zdrowie metaboliczne. Rozmowa z prof. Wojciechem Kochem

Prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Wojciech Koch, Kierownik Zakładu Żywności i Żywienia Katedry Dietetyki i Bioanalityki.
Prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Wojciech Koch, Kierownik Zakładu Żywności i Żywienia Katedry Dietetyki i Bioanalityki.

W tłusty czwartek Polacy potrafią zjeść nawet 100 milionów pączków, co daje średnio 2,5 sztuki na osobę. Przy wadze około 70 gramów każdy oznacza to konsumpcję blisko 7 tysięcy ton tych tradycyjnych słodkości. Szacuje się, że jeden pączek ma zazwyczaj od 250 do 400 kalorii. Do ich przygotowania potrzeba ogromnych ilości składników: ponad 2,5 tysiąca ton mąki pszennej, około 500 ton cukru, 500 ton masła, przeszło milion litrów mleka i aż 25 milionów jaj. Gdzie leży granica rozsądku i jak ta kaloryczna bomba wpływa na nasz organizm? O tym z redakcją BLASKU zgodził się porozmawiać prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Wojciech Koch, Kierownik Zakładu Żywności i Żywienia Katedry Dietetyki i Bioanalityki.

BLASK: Panie Profesorze, jak z punktu widzenia dietetyki można scharakteryzować pączka? Czy ma on jakąkolwiek wartość prozdrowotną?

Prof. W.K: Pączek to produkt wysoko przetworzony, wysokotłuszczowy i wysokowęglowodanowy, bez właściwości prozdrowotnych. Dostarcza w zasadzie jedynie dużej ilości tłuszczu – w tym tłuszczów nasyconych – oraz węglowodanów łatwo przyswajalnych, przez co posiada wysoki indeks glikemiczny. Można go określić jako produkt o niskiej wartości odżywczej. Oznacza to, że przy bardzo wysokiej kaloryczności praktycznie nie dostarcza ważnych składników odżywczych, zwłaszcza mikroskładników, takich jak witaminy, czy składniki mineralne

BLASK: Wiele osób zwraca uwagę na to, na jakim tłuszczu smażone są pączki. Czy ma to rzeczywiście znaczenie dla zdrowia?

Prof. W.K: Ma to ogromne znaczenie. Tradycyjnie pączki powinny być smażone na smalcu. Dziś wiele osób wzdryga się na myśl o tłuszczu zwierzęcym, jednak sprawa nie jest taka prosta. Tłuszcze roślinne można uznać za względnie korzystne tylko wtedy, gdy stosuje się je na zimno — są wtedy źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych. Natomiast w wysokiej temperaturze zaczynają nam szkodzić. Dochodzi do procesów utleniania, pękają podwójne wiązania, tworzą się nadtlenki lipidowe i wodoronadtlenki lipidowe, które są dla organizmu bardzo niebezpieczne. Tłuszcze te mogą także polimeryzować, powstają szkodliwe aldehydy.

BLASK: A jak na tym tle wypada smalec?

Prof. W.K: Tłuszcz zwierzęcy, taki jak smalec, zawiera głównie tłuszcze nasycone. Owszem — są one miażdżycotwórcze, ale z racji braku podwójnych wiązań są stabilne w wysokich temperaturach. Paradoksalnie więc smalec jest najlepszym wyborem do smażenia pączków. Pączki smażone tradycyjnie na tłuszczu zwierzęcym można spotkać w lepszych cukierniach. Natomiast te produkowane na skalę przemysłową bardzo często smaży się w fryturach roślinnych lub gastronomicznych, zawierających tłuszcze utwardzane. W takich tłuszczach powstają dodatkowo izomery trans, które są jeszcze bardziej szkodliwe niż tłuszcze nasycone. Mamy więc do czynienia z tzw. „podwójnym uderzeniem”: szkodliwe produkty rozpadu tłuszczu oraz tłuszcze trans.

BLASK: Ile pączków można zjeść, żeby nie zaszkodzić zdrowiu? Czy istnieje jakaś bezpieczna granica?

Prof. W.K: Nie ma jednej, sztywnej granicy. W naukach o żywieniu zawsze obowiązuje zasada złotego środka. Wszystko jest dla ludzi, jeśli wiemy, jak z tego korzystać. Przeciętny pączek waży 60–70 gramów i dostarcza około 400 kalorii. Tymczasem dzienne zapotrzebowanie energetyczne dorosłej osoby wynosi około 2000–2300 kcal. Oznacza to, że jeden pączek to nawet 1/5 dziennej energii, a jeśli ma dodatkowe polewy czy posypki — nawet 1/4.W mojej opinii 2–3 pączki zjedzone okazjonalnie, właśnie z okazji tłustego czwartku, to granica optymalna. Zjadanie pięciu lub więcej zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem.

BLASK: Co dokładnie dzieje się w organizmie po zjedzeniu pączka?

Prof. W.K: Każdy pączek to tzw. stres metaboliczny. Po jego zjedzeniu dochodzi do gwałtownego wzrostu glukozy i insuliny. Organizm reaguje dużym wyrzutem insuliny, co często prowadzi do hipoglikemii — i w efekcie szybko znów jesteśmy głodni. Dla porównania: 500 kcal w postaci obiadu syci na 4–5 godzin, natomiast po pączku głód wraca nawet po godzinie. Dodatkowo następuje przejściowy wzrost poziomu triglicerydów we krwi. U zdrowej osoby wszystko wróci do normy, ale u osób z cukrzycą, insulinoopornością, nadwagą czy otyłością — także u dzieci — taki stres metaboliczny może być szczególnie niebezpieczny.

BLASK: Czy lepiej więc zjeść więcej pączków jednego dnia, czy raczej sięgać po nie częściej, ale w mniejszych ilościach?

Prof. W.K: Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest jednorazowe, okazjonalne spożycie — nawet tych dwóch czy trzech pączków w tłusty czwartek — niż regularne jedzenie jednego pączka co kilka dni. Rutynowe sięganie po słodycze niemal zawsze kończy się przyrostem masy ciała, chyba że ktoś prowadzi bardzo aktywny tryb życia.

 


WYDARZYŁO SIĘ

Wydarzyło się

odznaczeni uczestnicy konferencji

Relacja z Lubelskich Dni Ortopedii Dziecięcej – nauka, doświadczenie i nowe kierunki rozwoju

2026-04-20 12:22:01

Pięć dekad historii, setki specjalistów i tysiące małych pacjentów - lubelska ortopedia dziecięca świętowała swój wyjątkowy jubileusz podczas „Lubelskich Dni Ortopedii Dziecięcej”, które odbyły się w dniach 17-18 kwietnia 2026 roku. Wydarzenie stało się nie tylko przeglądem osiągnięć, ale również przestrzenią do rozmowy o przyszłości diagnostyki i leczenia schorzeń narządu ruchu u dzieci i młodzieży.

Dr n. med. Tomasz Ciszewski, specjalista w zakresie onkologii klinicznej, p.o. Kierownika Kliniki Chorób Metabolicznych i Immunoonkologii UMLUB

Immunoterapia w onkologii: jak układ odpornościowy staje się sprzymierzeńcem w walce z rakiem. Rozmowa z dr n. med. Tomaszem Ciszewskim

2026-04-20 10:08:44

Współczesna onkologia przechodzi jedną z najbardziej dynamicznych rewolucji ostatnich dekad. Obok klasycznych metod leczenia, takich jak chemioterapia, coraz większą rolę odgrywają terapie ukierunkowane na naturalne mechanizmy obronne organizmu. Jedną z nich jest immunoterapia – podejście, które nie niszczy komórek nowotworowych bezpośrednio, lecz „uczy” układ odpornościowy, jak je rozpoznawać i skutecznie eliminować. O tym, jak działa ten przełomowy model leczenia, dla…

Gala Charytatywna Fundacji Rozwoju USK Nr 4

„Człowieka trzeba mierzyć miarą serca”. Pierwsza Gala Charytatywna Fundacji Rozwoju USK Nr 4 już za nami

2026-04-20 08:52:11

W sobotę, 18 kwietnia w Atelia Banquet & Catering Centre odbyła się pierwsza Gala Charytatywna Fundacji Rozwoju USK Nr 4. Wydarzenie miało na celu zjednoczenie osób i środowisk, które chcą aktywnie wspierać pacjentów oraz angażować się w działania na rzecz poprawy warunków leczenia.

spotkanie Zarządu ADEE

Wizyta członków Zarządu ADEE na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie

2026-04-20 06:08:39

Dnia 17 kwietnia 2026 r. na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie odbyło się zebranie Zarządu Association for Dental Education in Europe (ADEE), którego członkiem jest prof. dr hab. n. med. Renata Chałas, Dziekan Wydziału Lekarsko-Dentystycznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. W ramach wydarzenia naszą uczelnię odwiedzili goście z 10 państw.

Nowo powstałe Centrum Egzaminów OSCE na UMLUB

Studenci położnictwa sprawdzili swoje umiejętności w nowoczesnym Centrum Egzaminów OSCE

2026-04-17 11:01:13

W dniach 16–17 kwietnia odbyły się próbne egzaminy mini OSCE dla studentów III roku położnictwa. Był to kompleksowy sprawdzian wiedzy i umiejętności praktycznych, który w tym roku po raz pierwszy przeprowadzono w nowo otwartym Centrum Egzaminów OSCE, zlokalizowanym w budynku Hali Sportowo-Widowiskowej UMLUB.