Inspiracją do stworzenia aplikacji były obserwacje związane z nauką języka angielskiego przez młodszą siostrę Julii Iwanek.
– Moja siostra jest bardzo otwartym i komunikatywnym dzieckiem. Kiedy jednak rozpoczęła naukę języka angielskiego, szybko zauważyła, że wiele słów wymawia się inaczej, niż się je zapisuje. Pojawił się stres i niechęć do czytania wynikające z obawy przed popełnieniem błędu. Chcieliśmy stworzyć bezpieczną przestrzeń, w której dzieci będą mogły uczyć się bez lęku przed oceną czy wstydem związanym z pomyłkami – wyjaśnia.
Lisek przewodnikiem po świecie języka angielskiego
Centralną postacią aplikacji jest lisek – bohater, który prowadzi dzieci przez kolejne etapy nauki. Jak podkreślają twórcy, wybór nie był przypadkowy.
– Lis jest ciekawski, lubi odkrywać nowe miejsca i stale poszukuje nowych doświadczeń. Doskonale wpisuje się więc w historię opowiadającą o poznawaniu języka i świata – tłumaczą autorzy projektu.
Twórcy zadbali o to, by aplikacja była przydatna niezależnie od podręcznika wykorzystywanego w szkole.
– Wszystkie treści dostępne na platformie są zgodne z podstawą programową, co wyróżnia ją na tle innych aplikacji do nauki języka angielskiego. Dodatkowo dziecko może realizować materiał w takiej kolejności, w jakiej omawia go w szkole lub szkole językowej, niezależnie od podręcznika, z którego korzysta. Dzięki temu może łatwo znaleźć aktualnie przerabiany temat i wielokrotnie ćwiczyć go w domu – podkreślają studenci.
Storytelling zamiast presji. Motywacja oparta na ciekawości
Jednym z najważniejszych założeń projektu jest wykorzystanie storytellingu i grywalizacji. Zdaniem twórców najpopularniejsza dostępna obecnie aplikacja edukacyjna opiera motywację na utrzymywaniu serii dni nauki, co nie zawsze działa korzystnie na najmłodszych użytkowników.
– Dzieci często traktują „serię” jako główny wyznacznik sukcesu. Jej przerwanie może prowadzić do frustracji i zniechęcenia. My postawiliśmy na ciągłość historii. Chcemy, aby dziecko wracało do aplikacji z ciekawości i chciało dowiedzieć się, jakie przygody czekają na liska w kolejnym rozdziale – mówi Julia Iwanek.
Według autorów to właśnie naturalna ciekawość i emocjonalne zaangażowanie w opowiadaną historię mogą skuteczniej wspierać regularną naukę.
Sztuczna inteligencja ma wspierać, a nie oceniać
Istotnym elementem projektu jest wykorzystanie sztucznej inteligencji do analizy czytania przez dziecko. Informacje zwrotne mają być formułowane w sposób wzmacniający pewność siebie, a nie podkreślający błędy.
– Chcemy, aby każde słowo było analizowane przez naszego agenta AI. Dziecko będzie wiedziało, które wyrazy przeczytało poprawnie, a nad którymi powinno jeszcze popracować. Informacja zwrotna ma zachęcać do dalszych prób i budować motywację do nauki – wyjaśniają pomysłodawcy.
System ma również umożliwiać zdobywanie wirtualnych nagród, które będą dodatkowym elementem wspierającym zaangażowanie użytkowników.
Od medycyny do edukacyjnych technologii
Choć studiują kierunek lekarski, Julia Iwanek i Kacper Derewecki przekonują, że projekt doskonale wpisuje się w ich potrzebę pomagania innym.
– Podczas rozmów między zajęciami odkryliśmy, że nasze młodsze siostry mierzą się z podobnymi trudnościami. Uznaliśmy, że możemy stworzyć rozwiązanie, które realnie pomoże dzieciom w nauce języka – mówi Kacper Derewecki.
– Chcemy pomóc dzieciom przełamać barierę mówienia po angielsku. Wiele osób również w dorosłym życiu obawia się wypowiadać w tym języku z obawy przed błędami. Tymczasem najważniejsze jest, by odważyć się mówić – dodaje Julia Iwanek.
Wiedza zdobyta na studiach okazała się pomocna
Twórcy przyznają, że doświadczenia zdobyte podczas studiów medycznych również znalazły zastosowanie przy tworzeniu projektu.
– Mieliśmy już zajęcia z pediatrii, dzięki którym lepiej poznaliśmy zachowania dzieci. Jednocześnie dużo rozmawialiśmy z rodzicami i obserwowaliśmy doświadczenia naszych sióstr. Wiele osób zwraca uwagę na podobny schemat: początkowy entuzjazm związany z nauką języka obcego, a następnie zniechęcenie pojawiające się wraz z pierwszymi trudnościami – podkreślają.
Medycyna czy startup? Studenci nie mają wątpliwości
Sukces w konkursie LublinUp! nie zmienił zawodowych planów młodych innowatorów.
– Zamierzamy kontynuować studia medyczne. Nie wykluczamy jednak, że w przyszłości uda nam się połączyć wiedzę medyczną z kolejnymi projektami technologicznymi – podkreśla Julia Iwanek.
Obecnie zespół posiada już pierwsze moduły aplikacji, gotowe scenariusze historii oraz wstępne schematy działania platformy. W ciągu najbliższego roku autorzy planują przeprowadzenie pilotażu z udziałem dzieci i zebranie opinii użytkowników, które pozwolą udoskonalić projekt.
Inwestorzy mile widziani. Trwają działania związane z ochroną marki
Za zajęcie trzeciego miejsca w konkursie LublinUp autorzy otrzymali nagrodę w wysokości 5 tys. zł brutto. Jak podkreślają, przy projektach technologicznych są to jednak środki, które pozwalają jedynie rozpocząć dalsze działania.
– Rozwój takich rozwiązań wymaga znaczących nakładów finansowych, dlatego jesteśmy otwarci na współpracę z inwestorami – mówią twórcy.
Studenci rozpoczęli już również działania związane z ochroną własności intelektualnej. Do Urzędu Patentowego RP zgłosili znaki towarowe związane z „Czytającymi Łapkami”.
„Nie bójcie się próbować”
Autorzy projektu podkreślają, że zarówno stworzenie aplikacji, jak i udział w konkursie były efektem spontanicznej decyzji.
– Uznaliśmy, że skoro pojawiła się szansa, warto spróbować – mówi Kacper Derewecki.
Dziś zachęcają innych studentów do podejmowania podobnych wyzwań.
– Nie należy bać się zmian ani porażek. Każde doświadczenie jest cenną lekcją. Kiedy zgłaszaliśmy się do LublinUp, nie myśleliśmy o wygranej. Chcieliśmy zdobyć wiedzę, skorzystać ze szkoleń i warsztatów oraz przygotować nasz produkt do wejścia na rynek. To doświadczenie okazało się bezcenne – podsumowują twórcy „Czytających Łapek”.
Na zakończenie autorzy aplikacji "Czytające Łapki" chcieliby zachęcić wszystkich Państwa, którzy są rodzicami dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej, do udziału w badaniu rynkowym. Państwa opinie będą dla nich niezwykle cenne i pomogą jeszcze lepiej dopasować projekt do rzeczywistych potrzeb dzieci i rodziców.
Ankieta dla rodziców:
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdslNTqIWCYO6JFg3ovCqwR5xoukB97GnZzcIemojCZiXhIkA/viewform?usp=header
Nasi studenci nie zapomnieli również o najmłodszych, z myślą o których powstaje cały projekt. Kierując się zasadą „nic o nas bez nas”, zapraszają uczniów szkół podstawowych do udziału w badaniu. Chcą poznać ich potrzeby, doświadczenia oraz opinie, dlatego przygotowali krótką ankietę.
Ankieta dla dzieci:
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfa1kLyXD9-xj73IeIJvSu5f_AXH34bRe9KZIdkTEmw2ZOBSQ/viewform?usp=header
Dziękujemy za każdą odpowiedź i poświęcony czas!