– Dzisiaj odbywa się 14. Konferencja Symulacji i Edukacji Medycznej. Jak co roku gromadzi ona przedstawicieli zawodów medycznych z ośmiu kierunków. Uczestniczy w niej ponad 300 studentów, można powiedzieć, że z całego kraju. Szczególnie cieszą mnie ćwiczenia, które za chwilę się odbędą, ponieważ ten budynek od kilku lat jest przygotowywany zarówno na czasy pokoju, jak i na czasy wojny. We współpracy z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym Nr 4, Uniwersyteckim Szpitalem Dziecięcym oraz naszymi przyjaciółmi z Wojsk Obrony Terytorialnej będziemy wspólnie symulować ćwiczenia w podziemiach naszych szpitali. Mamy nadzieję, że zostaną one wyremontowane i będą łączyć system Centrum Urazowego Dzieci, Centrum Urazowego dla Dorosłych oraz Centrum Symulacji Medycznej, które jest tak naprawdę wirtualnym szpitalem. W tej akcji współpracować będzie wiele służb, nasi studenci, a także pracownicy szpitali przygotowujący się nie tylko na czas wojny, ale przede wszystkim na zagrożenia epidemiologiczne oraz inne sytuacje kryzysowe. Będziemy się szkolić i ćwiczyć – powiedział podczas konferencji prof. dr hab. n. med. Kamil Torres, Prorektor ds. Kształcenia i Dydaktyki UMLUB.
Jak podkreślił Prorektor ds. Kształcenia i Dydaktyki UMLUB, uczelnia dysponuje już systemem korytarzy łączących najważniejsze jednostki medyczne. Tunele wymagają jednak remontu, wentylacji i udrożnienia. Szacowany koszt prac to około 40–45 mln zł. O obecnym stanie podziemnej infrastruktury mogli przekonać się dziennikarze uczestniczący w wydarzeniu.
– Żyjemy w czasach nietypowych. Obiekty takie jak szpital niewątpliwie mogą być przedmiotem pierwszego zainteresowania obcej siły. W związku z tym prowadzenie i zapewnianie świadczeń zdrowotnych w niekonwencjonalnych warunkach, na przykład w tych korytarzach, stanowi m.in. dobre zabezpieczenie personelu medycznego, ale także umożliwia udzielanie świadczeń pacjentom. Naszą przewagą jest to, że ten obiekt już istnieje i wymaga jedynie rewitalizacji. Łączy trzy miejsca: Regionalne Centrum Urazowe dla Dorosłych, Centrum Urazowe Dzieci, czyli dwa największe szpitale, oraz Centrum Symulacji Medycznej, stanowiące obiekt dydaktyczny – podkreślił prof. dr hab. n. med. Kamil Torres.
O planach związanych z modernizacją tuneli mówiła również Kamila Ćwik, p.o. Dyrektora Naczelnego USK Nr 4 oraz Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego.
– W tej chwili jesteśmy na etapie projektowania tych tuneli pod kątem ich odnowy. Tunele obecnie funkcjonują, ale mają raczej charakter techniczny. Chcielibyśmy dostosować je do warunków niemal medycznych, pozwalających na swobodny przepływ pacjentów. Umożliwi to również przemieszczanie się lekarzy wraz z pacjentami między dwiema jednostkami, w zależności od rodzaju zagrożenia albo czasu kryzysu. Nie mówimy tu wyłącznie o wojnie, ale również o doświadczeniach ostatniej pandemii. Tak naprawdę rozwiązanie to pozwoli nam przemieszczać osoby potrzebujące pomocy medycznej pomiędzy dwoma szpitalami i zapewnić bezpieczeństwo pacjentom od momentu narodzin do późnej starości. Obecnie, jak wspomniał Pan Prorektor, jesteśmy na tym etapie, że po uzyskaniu końcowych efektów dotyczących finansowania będziemy współpracowali zarówno z Wojewodą Lubelskim, jak i Ministerstwem w zakresie finansowania tego obiektu – podkreśliła Kamila Ćwik.
Dziś tunele mają charakter techniczny i nie są dostosowane do bezpiecznego transportu pacjentów. Wśród koniecznych prac wymieniono m.in. zabezpieczenie znajdujących się tam kabli, poprawę warunków technicznych oraz ograniczenie pylenia, wynikającego z betonowych ścian i podłóg. Aby pacjenci mogli bezpiecznie i swobodnie przemieszczać się pomiędzy jednostkami, konieczne jest dostosowanie tuneli zarówno do wymogów technicznych, jak i medycznych.
Obecnie mowa przede wszystkim o remoncie istniejącej infrastruktury. Kamila Ćwik zaznaczyła jednak, że z czasem może pojawić się również potrzeba tworzenia dodatkowych podziemnych pomieszczeń.
– Naszym marzeniem było to, żebyśmy mieli odpowiednie zabezpieczenie. Podczas konferencji współpracujemy i rozmawiamy z wieloma osobami, które mają doświadczenia z Ukrainy. Wiemy, że dzisiaj wiele działań schodzi do podziemi, ponieważ w czasie zagrożenia warunki na zewnątrz są mniej bezpieczne dla pacjentów – podkreśliła Kamila Ćwik.
Jak dodała, obecnie wiele zależy od prac projektowych, ale celem szpitali jest przygotowanie się na różnego rodzaju kryzysy. W placówkach dostępnych jest obecnie około 1000 łóżek, z możliwością rozwinięcia bazy łóżkowej w razie wystąpienia sytuacji kryzysowej.
– Ostatnio w USK 4 została przeprowadzona symulacja, podczas której dzięki współpracy z WOT, bez udziału personelu szpitala, byliśmy w stanie rozwinąć bazę łóżkową. Ta współpraca, trwająca od wielu miesięcy, przynosi wiele korzyści. Topografia szpitala jest znana żołnierzom WOT i w każdej chwili są oni w stanie wesprzeć nas w tym zakresie – zauważyła Kamila Ćwik.
Ćwiczenia zamiast „malowania trawy na zielono”
Jak podkreślił prof. dr hab. n. med. Kamil Torres, wiele obiektów w Europie, mimo że nie doświadczyły bezpośrednio sytuacji znanych ze wschodniej granicy, już przygotowuje się do podobnych działań.
– Musimy zmienić doktrynę myślenia z czasu pokoju na czas większej efektywności, niekonwencjonalnych rozwiązań, współpracy i korzystania z zasobów, z których być może nie korzystalibyśmy w czasach pokoju – podkreślił Prorektor.
W działaniach prowadzonych przez Uniwersytet Medyczny w Lublinie od kilku lat uczestniczy także 2 Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej.
– 2 Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej już od kilku lat współpracuje z Centrum Symulacji Medycznej. Przeprowadziliśmy wiele wspólnych ćwiczeń i przedsięwzięć, z korzyścią zarówno dla Centrum, jak i dla mnie jako dowódcy jednostki oraz dla moich żołnierzy. Wspólnie szkolimy ratowników medycznych. Ta współpraca pokazała nam wiele ciekawych rzeczy. Realizowaliśmy symulacje zdarzeń masowych, które mogłyby spowodować napływ dużej liczby chorych lub osób poszkodowanych. Musieliśmy zwiększyć bazę łóżkową szpitala, a moi żołnierze realnie weszli na oddziały, współpracowali z personelem i dostawiali łóżka — zarówno w tym budynku, jak i w jego podziemiach. Zorganizowaliśmy ad hoc salę przeniesień. To wszystko dało nam doświadczenie, a dzisiejsza konferencja oraz zaplanowane ćwiczenie są rozwinięciem wcześniejszych działań. Chcemy pogłębiać wnioski i sprawdzać kolejne scenariusze – mówił płk Zbigniew Krzyszczuk, dowódca 2 LBOT.
Celem ćwiczeń było nie tylko potwierdzenie gotowości do działania, ale również zidentyfikowanie potencjalnych problemów, które mogą pojawić się w sytuacji kryzysowej.
– Scenariusz dzisiejszych ćwiczeń zakłada dokładnie to, czego chcemy w symulacji: żeby jak najwięcej rzeczy nie wyszło. Etap „malowania trawy na zielono” mamy już za sobą. Chcemy, aby symulacja ujawniła jak najwięcej potencjalnych trudności — zarówno sprzętowych, jak i związanych z personelem. Ćwiczenie pokaże nam również, że na ten moment tunele tylko w umiarkowanym stopniu nadają się do tego, co chcielibyśmy w nich prowadzić, i wymagają bardzo dużego remontu – zaznaczył mgr Wojciech Dzikowski, Pełnomocnik Rektora UMLUB.