Wydarzenie odbyło się w godz. 9.00–13.00 na parterze Centrum Symulacji Medycznej UMLUB. Zorganizowano je w ramach programu Bezpieczny UMLUB, a udział w szkoleniach był bezpłatny i otwarty dla wszystkich. Z praktycznych warsztatów korzystali studenci i pracownicy Uniwersytetu, uczniowie szkół partnerskich, a także mieszkańcy Lublina – dorośli i dzieci.
Pierwszej pomocy może nauczyć się każdy
Światowy Dzień Pierwszej Pomocy obchodzony jest w drugą sobotę września. Zainicjowany w 2000 roku przez Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, ma przypominać, że podstawowa wiedza i umiejętność szybkiego reagowania mogą decydować o ludzkim życiu.
Uniwersytet Medyczny w Lublinie kolejny rok z rzędu włączył się w obchody Światowego Dnia Pierwszej Pomocy, stawiając przede wszystkim na praktykę i naukę konkretnych umiejętności.
– Nasz Uniwersytet kolejny raz aktywnie włączył się w obchody Światowego Dnia Pierwszej Pomocy. W tym roku przygotowaliśmy otwarte warsztaty, podczas których można było zdobyć i przećwiczyć umiejętności przydatne w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia – mówi mgr Adam Gorgol, Asystent w Samodzielnej Pracowni Medycznych Czynności Ratunkowych i Ratownictwa Specjalistycznego UMLUB.
Jak podkreśla, przygotowane stanowiska od początku cieszyły się dużym zainteresowaniem.
– Każdy z warsztatów dotyczył innego zagadnienia, ale wszystkie łączyło jedno: były praktyczne i potrzebne. To umiejętności, które mogą przydać się każdemu z nas – zaznacza.
Pierwsze minuty mają znaczenie
Idea wydarzenia była prosta: pierwsza pomoc nie może pozostać wyłącznie teorią. W sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia profesjonalni ratownicy nie zawsze mogą pojawić się natychmiast. Właśnie dlatego tak wiele zależy od osób, które znajdują się najbliżej poszkodowanego.
To one mogą rozpocząć resuscytację, pomóc osobie, która się zadławiła, albo zatamować krwotok jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego.
– Jako ratownicy medyczni nie możemy być obecni wszędzie i w każdym momencie. W przypadku zadławienia czy zatrzymania krążenia najważniejsza jest błyskawiczna reakcja. Pierwsze sekundy i minuty mają ogromne znaczenie. Dlatego warto być przygotowanym, żeby w razie potrzeby móc od razu udzielić pomocy – podkreśla Marek Kwiatosz, student II roku ratownictwa medycznego na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie.
Uczestnicy wydarzenia przechodzili kolejno przez przygotowane stanowiska, gdzie pod okiem prowadzących mogli przećwiczyć konkretne czynności ratunkowe. Każdy z warsztatów trwał około 15 minut – wystarczająco długo, by poznać podstawy i samodzielnie spróbować wykonać najważniejsze działania.
RKO, krwotoki, zadławienia
Program został pomyślany tak, aby przygotować uczestników na sytuacje, z którymi mogą spotkać się w codziennym życiu.
Na poszczególnych stacjach można było przećwiczyć resuscytację krążeniowo-oddechową, tamowanie krwotoków, bandażowanie i stosowanie staz oraz postępowanie w przypadku zadławienia. Jedno ze stanowisk poświęcono również prawidłowemu wyposażeniu apteczki pierwszej pomocy.
Nie zabrakło propozycji dla najmłodszych. Dzieci mogły rozwiązywać krzyżówki związane z tematyką pierwszej pomocy, a odwiedzając kolejne stanowiska, zbierały specjalne pieczątki. Po skompletowaniu całego zestawu otrzymywały pamiątkowy certyfikat.
Formuła wydarzenia pozwalała nie tylko przekazać wiedzę, ale przede wszystkim oswoić uczestników z sytuacjami, które na co dzień mogą wydawać się trudne i stresujące. Bo w pierwszej pomocy liczy się nie tylko znajomość zasad, ale również gotowość do działania.
– Uważam, że każdy powinien przejść przynajmniej podstawowe szkolenie z resuscytacji krążeniowo-oddechowej czy postępowania w przypadku zadławienia. Takie szkolenia są naprawdę dla wszystkich. My, ratownicy medyczni, pracujemy w karetkach i szpitalach, ale nie jesteśmy w stanie pojawić się na miejscu zdarzenia natychmiast. Dojazd zawsze zajmuje kilka cennych minut, dlatego tak ważne jest, żeby osoby będące najbliżej poszkodowanego potrafiły od razu zareagować i rozpocząć udzielanie pierwszej pomocy – wyjaśnia Marek Kwiatosz.
Światowy Dzień Pierwszej Pomocy na UMLUB przypomniał, że aby zacząć ratować ludzkie życie, nie zawsze potrzebny jest specjalistyczny sprzęt. Często najważniejsze są wiedza, opanowanie i decyzja, by nie pozostać obojętnym.